Czytanie – ćwiczenie pamięci

Pamięć to istotny element nauki czytania, bo jak się tak dobrze zastanowić to ktoś kto się dopiero uczy i nie czyta biegle musi pamiętać co przeczytał na początku i po kolei, żeby potem z tego złożyć słowo czy zdanie. Bez tego ani rusz. No właśnie. Musi pamiętać wszystko i po kolei. Czytaj dalej →

Co mówi twarz?

Ostatnio pilnie studiuję książkę Profesor Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej, „Dziecięca matematyka – dwadzieścia lat później„, niedawno wydaną zaktualizowaną wersję hitu, który był do nie dawna nie do zdobycia. Nie będę się rozwodzić nad tym co to jest za książka, bo nie sądzę, żeby trzeba było ją szczególnie rekomendować. Wystarczy wspomnieć, że to najlepsza pozycja traktująca o tym jak wprowadzać dzieci w świat matematyki. Czytaj dalej →

Gucio i Cezar

Kiedy zachodzimy do biblioteki, dziewczyny mają sporą swobodę jeśli chodzi o wybór książek. Sporą, ale nie całkowitą, bo postanowiłam, że zostawię sobie jednak pewien margines na decyzję o tym co ostatecznie zabierzemy, żeby kształtować gusty moich molików książkowych.  Czytaj dalej →

Czytanie – rozpoznawanie i rozróżnianie paradygmatów

Zgodnie z sugestią mojej córki, która chce się nauczyć czytać, tylko jeszcze nie może (pisałam o tym niedawno), przygotowuję więcej bardziej różnorodnych zajęć z nauki czytania metodą prof J.Cieszyńskiej. Pokazane tu przykłady dotyczą rozróżniania paradygmatów z samogłoskami 'M’ i 'P’, ale to w gruncie rzeczy nie jest istotne i można zastosować do każdych innych.

Czytaj dalej →

Kosmiczne podróże – Dziecko na Warsztat

Przez większą część października żadne zajęcia dotyczące kosmosu nie mogły się odbyć. Powodem były świnki morskie, które u nas zamieszkały i wokół których kręciło się codzienne życie moich córek. Nic innego się nie liczyło. Owszem udało mi się skupić ich uwagę na jakichś „kosmicznych” lekturach ale bez fajerwerków. Aż wreszcie któregoś dnia Misia zapytała: „Czy możesz mi wydrukować kolorowanki i jakieś karty z planetami? Chciałbym się nauczyć jak wyglądają i jak się nazywają”. Ujrzałam światełko w tunelu.  Czytaj dalej →

Nominacja Liebster Award

Nominacja Liebster Award to taki rodzaj łańcuszka (tak wiem wielu to określenie się nie podoba bo już nabrało pejoratywnego wydźwięku) przy pomocy którego blogerzy promują wzajemnie swoje blogi. Ja za łańcuszkami nie przepadam, ale ten wydaje mi się bardzo sympatycznym sposobem na rozruszanie blogosfery. Sama rzadko odkrywam nowe blogi a ta zabawa daje szanse na ujawnienie tych o stosunkowo krótkim stażu ale naprawdę dużym potencjale.

Czytaj dalej →

Świnki morskie – lapbook

Ostatnimi czasy tematem głównym wokół którego kręcą się rozmaite nasze aktywności są świnki morskie. Wszystko za sprawą dwóch ślicznotek, na które czekaliśmy kilka miesięcy, a które niedawno wreszcie u nas zamieszkały. Pierwszy wpis jaki miał się pojawić w ramach trzeciej edycji „Przygody z książką” miał mieć zupełnie inny charakter i temat, jednak teraz nie liczy się nic poza świnkami.  Czytaj dalej →

Nowi domownicy

Dwie wspaniałe świnki morskie, Basia i Tosia, czekały na nas w domu tymczasowym przez całe wakacje. Ponieważ mieliśmy w planach różne wyjazdy nie chcieliśmy brać zwierząt, które wymagają na początku szczególnej troski i uwagi, żeby nabrać zaufania do opiekunów i oswoić się.  Czytaj dalej →

Ćwiczenia z czytania

Ciągle błądzę jeśli chodzi o naukę czytania w przypadku Misi. Do niedawna była niechętna, zrozumiała jednak, ze nie może dobrze pisać skoro nie umie czytać, a pisać bardzo by chciała i to z sensem. Chętniej więc uczestniczy w proponowanych przeze mnie zajęciach i wykazuje więcej zapału. W czym więc problem? Czytaj dalej →

Nożyczkowe wprawki

Co jakiś czas laminuję niektóre materiały, przygotowywane przeze mnie do zajęć z dziewczynami. Po wycięciu często zostają mi szerokie, białe, zalaminowane paski. Jeszcze do niedawna mnie trochę irytowały bo ciężko mi je upchać w moim koszu na śmieci.  Wpadłam więc na pomysł, by je pociąć na mniejsze i wtedy mnie oświeciło. Czytaj dalej →