Wieża Babel, czyli rzecz o językach Azji – Dziecko na Warsztat

– Misia, a ty wiesz, co to jest język?
– No tu w buzi jest. Yyyyyy – odpowiedziała Misia demonstrując właściwy organ.
– A pamiętasz jak się w przedszkolu uczyłaś języka angielskiego? Co to oznacza? Anglicy mają inne języki?
– Oj mama, no przecież nie. Takie same. Oni po prostu mówią inaczej niż my.
Język, język, język. Temat przewodni kwietniowego warsztatu, który dotyczy Azji.
Czytaj dalej →

Jednoroczne kwiaty w inspekcie

Nie lubię hodować siewek kwiatów jednorocznych na parapetach. Jakoś mi to nie wychodzi i tylko się frustruję. Za to posiane do gruntu wschodzą późno i kiepsko sobie radzą szczególnie jak dopadnie je letnia susza. W tym roku podjęłam próbę wysiewania do inspektu. Czytaj dalej →

Nasze własne pszczoły

Niedawno zainteresowałam się akcją „Budujemy populację owadów zapylających”. Szybciutko się zarejestrowałam i dziś kurier przywiózł pakiet startowy. Dziewczyny jak nigdy wcześniej migiem przebrały się z piżam w ubrania i już leciały do ogrodu instalować, bo w instrukcji napisano, żeby zrobić to jak najszybciej.  Czytaj dalej →

Arktyka

Na pożegnanie Ameryki Północnej i przygotowując się do poznawania Antarktydy postanowiłam, że jeszcze trochę czasu poświęcimy Arktyce. No bo jak tu się oprzeć kiedy dziecko woła: „Mamo, ale jeszcze nie zbudowaliśmy igloo!”. Nie ma rady trzeba zbudować. Czytaj dalej →

O posiłkach, marudzeniu i samodzielności

Zaczęło się jakiś czas temu tak jak to zwykle u nas się zaczyna. Młodsza, Luśka chciała tak jak siostra pić ze zwykłego kubka. W kąt bidony i niekapki. I cóż z tego, że za kołnierz się leje, niech żyje kubek. Chciałam sobie zaoszczędzić sprzątania i przebierania i nalewałam do tego kubka po trochu, tak z centymetr na dnie. Trop wydawał się dobry. Dziecko zachwycone i nawet nie za bardzo pozalewane. Przyszło lato i upały… Czytaj dalej →

O wulkanach co nieco

Projekt „Dziecko na Warsztat” wysyła nas w styczniu do Ameryki Północnej. Studiując różne mapy w atlasie zwróciłyśmy uwagę na dużą ilość wulkanów w Kordylierach. W Ameryce Południowej jest ich więcej, ale jakoś nie zwróciło to naszej uwagi. Wulkany zaczęły wzbudzać zainteresowanie, postanowiłam więc popracować trochę nad tematem. Czytaj dalej →

Tarta z porzeczkami i kruszonką

Odkryłam w zamrażarce jeszcze woreczek czarnych porzeczek zabunkrowanych tam latem. Najlepszy jaki znam sposób na wykorzystanie takiego skarbu to tarta z porzeczkami. Wszystko co potrzeba miałyśmy pod ręką, więc zabrałyśmy się i raz dwa powstało ciasto na deser. Czytaj dalej →

Co robia w święta po drugiej stronie globu? – Dziecko na Warsztat

Kolejny miesiąc z projektem „Dziecko na Warsztat” to wyprawa za ocean. do Ameryki Południowej. Poznając ten barwny kontynent mieliśmy poznać między innymi kultywowane tam tradycje związane ze świętami Bożego Narodzenia.  Czytaj dalej →

Bo ja jestem koniara

Miśka od jakiegoś czasu zamęcza mnie pytaniami o konie, najczęściej o rasy i o umaszczenie. A w ogóle to orzekła, że ona jest koniarą. Poważnie rozważam zapisanie jej do jakiejś szkółki jeździeckiej.

Czytaj dalej →