Kolejna wariacja na temat mielonych kotletów z warzywami, która spotkała się aplauzem podczas obiadu. Musiałam złożyć obietnicę, że będę je często przyrządzać. Myślę, że nadadzą się też jako prowiant na drogę, bo na zimno też są świetne. Czytaj dalej
Archiwum kategorii: Wszystkie
Jabłoń i jabłka
Zaczęło się od zabawy w wyklejankę. Tematem wyklejanki było drzewo, a ściślej mówiąc jego budowa zewnętrzna. Wykorzystałam rysunek z montessoriańskich kart nomenklaturowych dotyczących drzewa i wydrukowałam kontury poszczególnych elementów na kolorowym papierze. Wycięłam dwa komplety i dałam dziewczynom do poskładania. Czytaj dalej
Jak rośnie fasola
Dziewczyny są tak bardzo i niezmiennie zafascynowane kiełkami, które sobie hodujemy do jedzenia, że postanowiłam iż wyhodujemy coś większego, tak, żeby było widać jak to się dzieje, że z nasiona powstaje roślina. Czytaj dalej
Jesienne lampiony
Pogoda się poprawiła, więc wczoraj podczas zakupów zajechałyśmy do centrum ogrodniczego. Nie żebyśmy zamierzały coś kupować, ale nasze centrum ogrodnicze ma wystawę w bardzo malowniczym ogrodzie i można tam znaleźć naprawdę piękne jesienne liście. Czytaj dalej
Zupa z buraczków i kiszonych ogórków
Ta zupa to mój sposób na to, kiedy dziewczyny nie mogą się zdecydować czy wolą na drugie śniadanie zupę ogórkową czy barszcz. W dodatku jest łatwa i szybka. Czytaj dalej
Jesienna porcja witamin
Każdego roku, począwszy od jesieni uruchamiamy w domu produkcję kiełków. Zimą nie ma sezonowych warzyw i owoców, a te dostępne w sklepach nie budzą mojego entuzjazmu. Owszem, jadamy je ale nie łudzę się co do ich wartości odżywczych. Dlatego uzupełniamy naszą dietę o bombę witaminową w postaci własnoręcznie wyhodowanych kiełków. Czytaj dalej
O jeżu, dzięciole i trudnej przyjaźni
Kiedy ostatnio poszłyśmy do biblioteki po zapas książek na kolejny miesiąc, starałam się wybrać choć kilka o tematyce jesiennej. Wpadła mi wtedy w ręce książka z serii „W lesie Marcina” napisana przez Anne Onichimowską i pięknie zilustrowana przez Joannę Sedlaczek, „O jeżu, który znalazł przyjaciela”. Czytaj dalej
O dębie co żołędzie rozdawał
Wpadł mi ostatnio w oko wiersz Lucyny Krzemienieckiej pod tytułem „O dębie co żołędzie rozdawał” i od razu przyszedł mi do głowy pomysł jak go wykorzystać do wspólnej zabawy jesiennej. I właśnie tą zabawą zainaugurowałyśmy wykorzystanie naszej tablicy do zadań specjalnych o której niedawno wspominałam. Czytaj dalej
Jadwiga – król Polski. Dziecko na Warsztat
Miśka ciągle jeszcze jest w fazie fascynacji księżniczkami (choć ostatnio zaczyna się bardziej baletem interesować), więc chyba nie było lepszego wyboru głównej postaci październikowego warsztatu, niż Jadwiga Andegaweńska. A jak Jadwiga to Kraków i Sandomierz. Taki własnie miałyśmy plan. Czytaj dalej
Tablica do zadań specjalnych
Podejrzałam kiedyś na blogu Raaany Julek pomysł na prostą tablicę, którą można wykorzystać do różnych zajęć i zabaw z dziećmi. Pamiętam, że czegoś podobnego moja mama używała w przedszkolu. Wreszcie się zmobilizowałam i zrobiłam. Czytaj dalej
Przygody z książką, sesja 2
Moje subiektywne podsumowanie wpisów z drugiej sesji projektu „Przygody z książką”. Czytaj dalej
15 października
Pierwszy mój wyjazd w tak daleką drogę z dziećmi i bez drugiego kierowcy na podmianę. Pierwszy wyjazd dzieci, podczas którego nie nocujemy u rodziny ani u nikogo zaprzyjaźnionego, lecz w hostelu. Pierwszy wyjazd dzieci ściśle turystyczny, gdzie całe dnie spędzamy na włóczeniu się po pięknych i ciekawych zakątkach miasta Czytaj dalej
Pierwszy komiks
Kiedy w natłoku spraw umykał mi czas, a z powodu pośpiechu i przygotowań do wyjazdu (o tym za jakiś czas) niektóre plany paliły na panewce, kolejny wpis w cyklu „Przygody z książką” wisiał na włosku (nie żebyśmy już tak kompletnie nic nie czytali). I nagle moja córka zupełnie spontanicznie i nieświadomie dostarczyła mi materiału. Czytaj dalej