Nasze własne pszczoły

Niedawno zainteresowałam się akcją „Budujemy populację owadów zapylających”. Szybciutko się zarejestrowałam i dziś kurier przywiózł pakiet startowy. Dziewczyny jak nigdy wcześniej migiem przebrały się z piżam w ubrania i już leciały do ogrodu instalować, bo w instrukcji napisano, żeby zrobić to jak najszybciej.  Czytaj dalej →

Dzień ogródkowy

Obwieściłam dziś dziewczynom po śniadaniu że dziś robimy dzień ogródkowy. Mamy już w swoim repertuarze dzień szycia, kiedy to mama cały dzień szyje, pruje ceruje i kroi a od dziś dodajemy do rozkładu dzień ogródkowy. Dzień ogródkowy to taki dzień kiedy większość czasu poświęcamy na prace w naszym ogródku.  Czytaj dalej →

Wszyscy mają PUSy. Mam i ja

No dobra, wiem, nie wszyscy mają. Jednak od czasu do czasu ktoś bardzo zachwala. Przyłączam się i ja do tego chóru. Chciałam wpierw pomacać, zobaczyć spróbować, czy moim dziewczynom się spodoba, ale jakoś się nie udawało. W końcu w jednym z dyskontów internetowych kupiłam zestaw kontrolny i kilka książeczek po dość korzystnej cenie.  Czytaj dalej →

Antarktyda – Dziecko na Warsztat

Troszkę żeśmy się zasiedzieli na biegunie północnym przyszedł jednak czas by się przenieść na biegun południowy i zająć się trochę fauna i florą tego najzimniejszego i najbardziej pustynnego kontynentu świata. Zatem drugą połowę lutego przeznaczyłyśmy na zajęcia w ramach projektu „Dziecko na Warsztat”.  Czytaj dalej →

Tajna mowa pingwinów – nauka czytania

W związku z tym, że w lutym zajmujemy się przede wszystkim strefami polarnymi i w ramach projektu Dziecko na Warsztat szczególnie intensywnie badamy faunę i florę Antarktydy w wielu zabawach towarzyszą nam polarne zwierzęta, między innymi pingwiny. Motyw pingwinów postanowiłam wykorzystać przy ćwiczeniach z sylabami otwartymi ze spółgłoską P. Czytaj dalej →

Arktyka

Na pożegnanie Ameryki Północnej i przygotowując się do poznawania Antarktydy postanowiłam, że jeszcze trochę czasu poświęcimy Arktyce. No bo jak tu się oprzeć kiedy dziecko woła: „Mamo, ale jeszcze nie zbudowaliśmy igloo!”. Nie ma rady trzeba zbudować. Czytaj dalej →

Gry karciane w służbie matematyki

Dziś zaproponowałam Miśce zabawę kartami.Gry karciane mają wiele walorów edukacyjnych poza oczywistymi walorami rozrywkowymi. Raz że granie z Miuśką w cokolwiek pomaga ćwiczyć jej odporność emocjonalną .Dwa, że gra w karty wymaga szybkiego rozpoznawania liczb i kolorów (kolorów karcianych tj. symboli). Uruchamiamy więc między innymi umiejętności matematyczne i kategoryzacje.  Czytaj dalej →